Strona główna » Wiedza kajakowa » Wspomnienia kajakowe » 11

Jubileuszowa Zgłowiączka 2011

Honorowy patronat Pan Piotr Całbecki Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego, oraz Pan Andrzej Pałucki Prezydent miasta Włocławka.

Wczesna wiosna. Zgłowiączka wezbrała zalewając nadbrzeżne łąki. Pod Brześciem rozlewisko, w Kazaniu nasz biwak pod wodą, drogę Kazanie - Turowo Zgłowiączka przerwała wychodząc poza swoje koryto. Do rozpoczęcia Spływu Zgłowiączką jeszcze ponad dwa miesiące. Może woda opadnie.

Monitoruję co dwa, trzy tygodnie stan wody. Opada na szczęście. Pierwsza dekada maja. Zaczynają żółknąć pola rzepaku, co oznacza, że początek spływu tuż, tuż. Na biwaku w Kazaniu sucho. Wody w Zgłowiączce dosyć, aura sprzyja, a zatem do wioseł!

W tym roku do programu Spływu wprowadziliśmy elementy krajoznawcze. Nad jezioro Głuszyńskie, gdzie tradycyjnie już od wielu lat rozkładane jest pierwsze obozowisko pojechaliśmy przez Sarnowo. Tu w rezerwacie archeologicznym spływowicze obejrzeli tak zwane "piramidy kujawskie" - cmentarzysko szkieletowe sprzed pięciu i pół tysiąca lat składające się z dziewięciu ponad grobowców o długości ponad stu metrów. Następnym przystankiem był XVIII wieczny drewniany kościółek w Orlu p.w. Św. Doroty którego bogatą historię ciekawie przedstawił proboszcz miejscowej parafii ksiądz Tadeusz Szczepaniak.

Stamtąd rzut beretem i lądujemy na gminnym polu biwakowym w Orlu. W tym roku na XX Ogólnopolski Spływ Kajakowy przybyli kajakarze z Płocka, Włocławka, Torunia, Bydgoszczy, Katowic, Warszawy, Łowicza, Poznania a także Topólki.

Wieczorem, rozpoczynamy wodniacką biesiadę przy ognisku, przy akompaniamencie gitary. Idą w eter słowa piosenek "o Pannie Zosi, która ma w oczach dwa nieba i która trochę nieba z nowej beczki przyniesie", czy też o marynarzu, który żywił się wyłącznie pieprzem i któremu przywiało w koję nagą babę z Pucka, a także przeboje grupy "Pod Budą"

W słoneczny piątkowy poranek zwijamy obozowisko, a kajakarze startują do wyścigu kajakowego, którego meta jest przy przenosce przez jaz w Rybinach. Do jeziora Halno docieramy po walce z krzakami zalegającymi i splątanymi nad lustrem wody.

Po dobrej godzinie płynięcia pojawiająca się i znikająca w koronach drzew wieża Kościoła Parafialnego w Topolce oznacza, że zbliżamy się do mostu drogowego na drodze do Izbicy Kujawskiej. Przy moście widoczny za ostatnim zakolem rzeki maszt z dumnie łopoczącą flagą PTTK.

Topólka tradycyjnie wita Spływ przepyszną grochówką Topólecką. (Kunszt Pana Jana Błaszczyka, który te smakowitości przyrządził wykracza już daleko poza granice Topólki).

Przy moście drogowym następuje w samo południe uroczyste otwarcie Spływu. Na otwarcie dotarła też z Włocławka grupa kolarzy z Włocławskiego Krajoznawczego Klubu Rowerowego PTTK "Cyklista"

Spływ otworzył Pan Henryk Orłowski - Wójt Gminy Topolka, który był obecny na rozpoczęciu wszystkich spływów poczynając od 1986 r. początkowo jako Sekretarz a od pięciu lat jako Wójt Gminy witając kajakarzy, a także kolarzy jak zawsze serdecznie na gościnnej Ziemi Topóleckiej.

Gmina, od zawsze jest przyjazna turystom, a w szczególności kajakarzom.

Ksiądz kanonik Antoni Wojciechowski - Proboszcz Parafii p.w. Miłosierdzia Bożego w Topólce, który także wziął udział w otwarciu spływu swoją modlitwą za kajakarzy zapewne sprawił, że do końca dnia pogoda była cudowna, a rzeka aczkolwiek miejscami trochę uciążliwa była wodniakom przyjazna.

Na otwarcie spływu przybyła także cała pierwsza klasa miejscowej Szkoły Podstawowej do której uczęszcza Marcel Kordylak, bowiem w "tajemnicy" rozpowiedział, że będzie płynął na Spływie, a koleżanki i koledzy przyszli powitać najmłodszego kajakarza.

Etap do Kazania to praktycznie autostrada. Kilka lat temu był to jeden z uciążliwszych etapów ze względu na zwalone drzewa podgryzione przez bobry i gęstwiny krzaków porastających oba brzegi rzeki.

Kazanie. Pierwsze załogi przypływają po czwartej a ostatnie po ósmej wieczorem.

Przywieziona w termosie niezapomniana grochówka i kiełbaski z grilla szybko regenerują siły. Tutaj rozgrywamy konkurs "lotki", a wieczorem tradycyjne ognisko, pieczenie pajd chleba i reszty kiełbasek i spać bo zaczął padać deszcz, który szybko przeszedł w ulewę. Rozpętała się burza.

Po burzy jest pogoda (tytuł powieści Eugeniusza Paukszty), i tak było w sobotni słoneczny poranek. Wypływamy rano o dziesiątej po podsuszeniu częściowym namiotów, a niektórzy również materacy bowiem nocna ulewa dała "popalić".

Przed wypływem szybki quiz o tematyce turystyczno-krajoznawczej dotyczącej szlaku, dwudziestu spływów jak i Regionu Kujaw, oraz zebranie haseł o tematyce a/a i wypływamy do Machnacza gdzie jest ostatni już biwak. Godzinny przystanek w Brześciu Kujawskim umożliwia spacer po mieście i spotkanie z królem Władysławem Łokietkiem, który z cokołu pomnika spogląda na Rynek. Szlak od Brześcia wymaga uwagi i koncentracji. Po przepłynięciu jazu koło Cukrowni w Starym Brześciu wiele załóg zgodnie z coroczną tradycją musi wylać wodę z kajaków. Osiągamy metę w Machnaczu, gdzie na kajakarzy oczekują smaczne kiełbaski i kaszanki z grilla, oraz tradycyjne wieczorne ognisko. Niektórzy zaliczają wywrotki tuż przed metą, ale cóż taka jest dola kajakarza.

Na niedzielę przypada ostatni, 10 kilometrowy etap, jak zwykle trudny i uciążliwy ze względu na zwalone drzewa, kamienie występujące w korycie rzeki i szybki nurt. Ale to pryszcz jak mówią kajakarze po ponad 40 kilometrach przepłyniętej Zgłowiączki.

Kajakarzy witają na mecie sympatycy i przyjaciele, rodziny jak i przygodni spacerowicze.

U stóp Katedry Włocławskiej w parku im. H. Sienkiewicza odbyło się zakończenie Spływu. Po wręczeniu nagród za konkurencje i konkursy spływu ogłoszono oficjalnie, że XX Jubileuszowy Ogólnopolski Spływ Kajakowy został zakończony.

Warto dodać, że impreza ta, o charakterze kwalifikowanej turystyki kajakowej, staje się z roku na rok coraz bardziej popularna w Polsce. Stanowi ona znakomitą promocję Regionu Kujaw. Podziękowania należą się Wszystkim, którzy poprzez pomoc organizacyjno-finansową przyczynili się do zorganizowania Spływu i tak: Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Kujawsko-Pomorskiego w Toruniu, Urzędowi Miejskiemu we Włocławku, Urzędowi Gminy w Topólce, Spółdzielni ""Świt" w Topólce, Firmie "HENKOR" w Topólce, PPH "PRO-LAB" sp. z o.o. we Włocławku.

Jako Komandor Spływu serdeczne dziękuję moim przyjaciołom z Włocławskiego Klubu Wodniaków PTTK, bo bez ich pomocy nie byłbym w stanie zorganizować OSK w takiej formule.

P.s. XX Jubileuszowy Ogólnopolski Spływ Kajakowy rzeką Zgłowiączką odbył się w dniach 19 - 22 maja 2011 r.od miejscowosci Orle nad jeziorem Głuszyńskim do Włocławka. Trasa wynosiła 55 km. Wzięło w nim udział 58 kajakarzy.

Autor: Lech Wojciech Krajewski Komandor Spływu